|
wtorek, 14 lutego 2012
Liczniki czasu na skrzyżowaniach. Elbląska potrawa regionalna.
Podczas dzisiejszej XII Sesji Rady Miejskiej w Elblągu złożyłem dwie interpelacje. W pierwszej odniosłem się do składanej już w październiku interpelacji w sprawie zainstalowania na elbląskich skrzyżowaniach tzw. "Liczników czasu".
Urządzenia te doskonale sprawdzają się w wielu miastach naszego kraju a także za granicą. W tym celu zasięgnąłem opinii jak proponowane wyświetlacze sprawdzają się w Toruniu. W informacji otrzymanej od Dyrektora Zarządu Dróg Miasta Toruń można przeczytać, że zastosowanie wyświetlaczy wpływa na poprawę bezpieczeństwa na skrzyżowaniach przy złych warunkach atmosferycznych, wpływa na ograniczenie gwałtownego hamowania pojazdów, poprawia mobilność dużych pojazdów. Zastosowanie tych urządzeń zostało pozytywnie ocenione przez Wydział Ruchu Drogowego KMP w Toruniu. Skontaktowałem się również z firmą APKO z Wrocławia o możliwość bezpłatnego przetestowania wyświetlaczy czasu. Jest taka możliwość a jedyny ponoszony koszt to montaż i ewentualny demontaż urządzeń. Dlatego też zwróciłem się z prośbą o ponowne rozpatrzenie mojej interpelacji i wypróbowanie wyświetlaczy czasu na elbląskich stało czasowych skrzyżowaniach. Złożona przeze mnie interpelacja jest realizacją jednego z punktów mojego programu wyborczego. Filmik
Elbląska potrawa regionalna Od dłuższego czasu nosiłem się z zamiarem złożenia interpelacji dotyczącej lokalnej potrawy, którą turyści odwiedzający nasze miasto mogliby spróbować w każdej elbląskiej restauracji. Taką lokalną potrawą, może być na przykład specjalna wersja żurku polskiego podawanego w chlebie. Nie bez powodu potrawa ta miałaby być podawana w chlebie a może nawet w specjalnym elbląskim chlebie bo przecież nasze miasto promuje się właśnie poprzez Święto Chleba. Co roku podczas tej imprezy elbląskie piekarnie rywalizują w konkursie na najlepszy wypiek a może warto byłoby stworzyć własną recepturę elbląskiego chleba? Wówczas piekarnie te w zawodach mogłyby rywalizować w wypieku właśnie takiego naszego lokalnego chleba. W związku z powyższym zwracam się z prośbą o stworzenie takiej regionalnej potrawy oraz typowego elbląskiego chleba. Recepturę można zlecić do stworzenia odpowiednim podmiotom albo też wyłonić w formie konkursu wśród piekarzy oraz restauratorów.
Pozdrawiam
piątek, 10 lutego 2012
Paszport dla dziecka na 5 lat - TAK!
Popieram inicjatywę, którą rozpoczęli podróżnicy Państwo Kobus tworzący portal Mały Podróżnik (www.malypodroznik.pl). Od lutego 2010 r. na skutek zmiany przepisów w Polsce dziecku do lat 5 przysługuje jedynie paszport o ważności 12 miesięcy. To stanowczo za mało, bo do krajów poza UE (np. USA, Egipt, Tajlandia) wymagana jest zwykle ważność co najmniej pół roczna - aby spełnić ten warunek niekiedy należy wyrabiać paszport dziecku co pół roku! Wyobraźmy sobie taką sytuację Obecne przepisy nie przystają do norm przyjętych na świecie, gdyż w krajach Europy i świata przyjętym jest wydawanie dzieciom paszportów pięcioletnich (Francja, Szwajcaria, USA, Australia, Czechy, Wielka Brytania) lub dłuższych (w Niemczech jest to 6 lat).
Fakty przytaczane przez Państwo Kobus Nasz synek Michaś urodzony w 2005 roku mógł mieć paszport 10-letni. Staś urodzony w 2006 roku dostał paszport już tylko na 5 lat. Obecnie dzieciom do lat pięciu można wyrobić jedynie paszport o ważności 12 miesięcy. Prowadzi to do znacznego utrudnienia i ograniczenia prawa do swobodnego opuszczania terytorium RP przewidzianego w art. 52 ust. 2 Konstytucji. Za wprowadzeniem dłuższych paszportów dla dzieci przemawiają też względy ekonomiczne:
Jak sytuacja paszportowa wygląda w innych krajach? Niemcy - ważność 6 lat
Pozdrawiam
środa, 08 lutego 2012
Z wizytą w rowerowej Holandii
Podczas zakończonych już (w naszym województwie) ferii zimowych udałem się z wizytą do Eindhoven (Holandia). Bardzo interesowała mnie infrastruktura rowerowa w krainie tulipanów a także rozwiązania transportu zrównoważonego. Wizyta wywarła na mnie ogromne wrażenie a w pamięci zapadły bardzo dobre rozwiązania dróg rowerowych. W krótkiej fotorelacji przedstawię jak po Eindhoven jeździ się rowerem.
Drogi rowerowe w 99% są stworzone z czerwonego asfaltu (niestety nie znam fachowej nazwy). Prowadzoną są w dwojaki sposób: w jezdni albo też obok chodnika dla pieszych (tak jak w Elblągu). Proszę zauważyć w jaki sposób droga dla rowerów jest oddzielona od części pieszej. Jak widać znajduje się ona na innym poziomie (jest niżej niż chodnik) dzięki czemu piesi bez problemu orientują się po której stronie się chodzi a po której jeździ rowerem.
Przejazd rowerowy jak widać na zdjęciu jest bardzo dobrze oznakowany, oczywiście rowerzysta ma w takim przypadku pierwszeństwo.
Kolejne ciekawe rozwiązanie to rozdzielenie ruchu rowerowego przy drodze dwukierunkowej przy dojeździe do skrzyżowania
Sygnalizatory świetlne pomalowane są w biało-czarne pasy przez co lepiej widoczne są w godzinach wieczornych. Proszę również przyjrzeć się, że przy przejeździe rowerowym na jednym sygnalizatorze zamontowane są dwie sygnalizacje świetlne (jedna duża i jedna mała). przejazd rowerowy raz jeszcze...
Wspominałem na początku mojego wpisu, że drogi rowerowe w Eindhoven prowadzona są w jezdni oraz w chodniku. Poniższe zdjęcie ilustruje płynny przejazd z drogi "chodnikowej" w drogę prowadzoną w jezdni.
Udogodnienia dla niepełnosprawnych i rodziców z wózkami komentarz chyba jest zbędny. Tak było w całym Eindhoven.
Buspasy Piękne autobusy mknące po wydzielonym pasie (proszę zauważyć, że buspas jest podniesiony w stosunku do poziomu jezdni). Przystanki wyglądają jak platformy dworcowa, oczywiście wyniesione w taki sposób, aby nie było problemu z wejściem do autobusu.
Pozdrawiam Robert Turlej
wtorek, 17 stycznia 2012
Elbląg promuje się (ponownie) w samolotach Wizz Air
Na początku grudnia 2011 r. pisałem (http://czasnaelblag.blox.pl/2011/12/W-oczekiwaniu-na-EURO2012.html), że Elbląg powinien rozpocząć wzmożoną aktywną promocję pod kątem EURO2012. Inne miasta (nie tylko miasta gospodarze) wykazują coraz większą aktywność w związku z tym nie ma co czekać i należy działać. Osobiście również, różnymi kanałami zachęcam kibiców piłkarskich do odwiedzenia naszego miasta oraz przesyłam ofertę noclegową. Przeglądając grudniowy magazyn linii lotniczych Wizz Air natknąłem się na reklamę Elbląga. Jest to już druga taka forma reklamy naszego miasta w samolotach węgierskiego przewoźnika. Tym razem Elbląg kusi kibiców bliskim położeniem wobec PGE Arena oraz noclegami od 50 euro (niestety podobne stawki noclegowe są również w innych miastach bardziej atrakcyjnych niż Elbląg).
|
Archiwum
O autorze
Ostatnie wpisy
|